silikonowa gąbeczka do podkłądu vs beauty blender

Beauty blender vs silikonowy aplikator do podkładu Silisponge – opinie

Gąbeczka beauty blender

WOW! To było moje wrażenie podczas pierwszego użycia beauty blendera. Do tej pory podkład nakładałam palcami. Gąbeczka beauty blender idealnie równo rozprowadza fluid. Jak stosować beauty blender? Nie należy nim sunąć pod skórze, ale wklepywać fluid cienkimi warstwami. Efekt jest super!

Czyszczenie beauty blender jest dosyć uciążliwe, ponieważ gąbeczka wchłania sporą ilość podkładu, ani razu nie udało mi się jej całkowicie doczyścić. Zazwyczaj myję beauty blender jedynie mydłem w płynie i bieżącą wodą wtedy trochę fluidu się zmyje, ale to co wsiąkło do wnętrza gąbeczki już tam zostaje. Można się wspomóc płynem do demakijażu, ale to uważam za przesadę, ile by trzeba było tego zużywać, i do oczyszczania skóry twarzy, i do mycia gąbeczki… Wystarczy, że przez beauty blender marnuje się tyle fluidu. Online kupić można profesjonalny płyn do czyszczenia beauty blender… cena: ok. 45 zł.

Gdzie kupić beauty blender?

Dostępne są różne rozmiary, większe gąbeczki do rozprowadzania fluidu na powierzchni całej skóry twarzy, i mniejsze bardziej wyprofilowane gąbeczki, do nakładania fluidu albo korektora w bardziej trudno dostępnych rejonach – w okolicach oczu, szczególnie jeżeli mamy zmarszczki pod oczami i dolinę łez lub wokół bruzd nosowo-wargowych. Beauty blendery dostępne są w drogeriach za kilkanaście złotych, chyba, że mówimy o „oryginalnym” lub „lepszym” produkcie, wtedy cena wzrasta do 40 – 50 zł. Nie sądzę jednak, żeby wyższa cena beauty sponge świadczyła o łatwiejszym myciu gąbeczki lub tym, że aplikator będzie wchłaniał mniej podkładu.

Link do allegro: https://allegro.pl/listing?string=ebauty%20blender&order=m&bmatch=s0-uni-1-1-0511

Aplikator Silisponge

Silikonowy aplikator do podkładu Silisponge ma taką przewagę nad Beauty blenderem, że nie pochłania ani grama podkładu, podczas gdy przy nakładaniu make upu tym drugim, produktu marnuje się sporo – trochę szkoda podkładu, jeżeli kupujemy taki z wyższej półki. Ja jestem zadowolona z Rimmela, który można dostać często w promocja „2 w cenie 1” więc nie jest to aż taką bolączką. Silisponge jest bardzo łatwe w myciu, nie wchłania podkładu, więc do wyczyszczenia aplikatora wystarczy trochę mydła i bieżąca woda.

Niestety, użyteczność tego aplikatora jest… znikoma. Miałam wrażenie, jakbym próbowała rozprowadzić podkład za pomocą drewnianej szpatułki do lodów – trochę mission impossible. Aplikator zostawia mnóstwo smug, widać, że powierzchnia skóry po nałożeniu podkładu jest bardzo nieregularna… a próbując to poprawić zostawia się kolejne smugi. Bardzo ciężko jest nałożyć równą warstwę na całej powierzchni skóry, albo warstwa fluidu jest ewidentnie za gruba, ale mocniej przyciskając aplikator bardziej do skóry, zostaje go prawie nic, co mija się z celem… po drodze robimy kolejne smugi.

Gdzie kupić Silisponge?

Cena dwóch sztuk w Primark to ok. 2 funty, jednak można też ją kupić za kilkanaście złotych w drogeriach / oryginalny produkt to ok. 50 zł przez internet. Nie wiem czy w/w opinia wynika z tego, że nie kupiłam oryginalnego Silisponge, tylko aplikator z Primarka, ale silikon to silikon, co nie?

Link do aukcji na allegro: https://allegro.pl/listing?string=silisponge&order=m&bmatch=s0-uro-1-1-0511

Jak widać, ceny bardzo różne. Tak jak w przypadku beaty blender, nie sądzę, żeby kupno droższego Silisponge oznaczało to, że będzie lepiej nakładał fluid (czy w ogóle rozprowadzał podkład w zadowalający sposób, bo jak narazie ten silikonowy aplikator oceniam jak bezużyteczny).